Atak wciornastka
Niestety po tygodniowej nieobecności zastałam plagę wciornastka wśród alokazji! Najbardziej ucierpiała Cuprea Red Secret. Była całkiem pokryta robactwem. Wyjęłam ją z ziemi, zrobiłam jej prysznic i porządnie powycierałam liście. Na szczęście z bulw mam 3 maluchy, które już zasadziłam do bigosu.
Ucierpiała też Gucio, Azlanii i Pink Dragon.
Przezornie kupiłm olejek NEEM i poprzecierałam jego roztworem liście wszystkich roślin (z wyjątkiem tych o meszkowatych liściach).
Kryzys chyba jest zażegnany, ale czekam na dostawę Swirskiego i nicieni doglebowych.







